Ile rabatu możesz dać, żeby nadal zarobić
Zacznij od marży z jednej wizyty. Przyjmijmy masaż relaksacyjny 60 minut za 220 zł. Jeśli koszt pracy, oleju, prania i opłat za miejsce przypadający na tę godzinę wynosi około 110 zł, marża to 110 zł. Rabat 20 procent obniża cenę do 176 zł i marżę do 66 zł, czyli o 40 procent. Rabat 30 procent daje cenę 154 zł i marżę 44 zł, o połowę mniej.
To przykład z założonymi liczbami, więc wstaw własne. Zasada jest stała: rabat procentowy zabiera marżę znacznie szybciej, niż wygląda na szyldzie. Dlatego przed promocją policz, ile voucherów musisz sprzedać więcej, żeby wrócić do tego samego zysku. Przy rabacie 20 procent w powyższym przykładzie to o dwie trzecie więcej sprzedanych voucherów (66 zł zamiast 110 zł marży z jednej sprzedaży).
Trzy konstrukcje promocji, od najbezpieczniejszej
- **Dodatek zamiast rabatu.** Voucher na 60 minut w cenie 220 zł z dopłatą 15 minut masażu karku gratis. Koszt dla salonu to kilkanaście minut pracy, a kupujący widzi wartość. Cena zostaje nietknięta, więc nie uczysz klientek czekania na obniżkę.
- **Voucher na zestaw.** Masaż plus herbata albo pakiet dwóch wizyt. Podnosi kwotę koszyka, co przy sprzedaży prezentów działa lepiej niż obniżka. Zobacz też stronę o masażu dla dwojga, gdzie osoby szukają prezentu dla pary.
- **Krótki rabat na wybrane terminy.** Obniżka obowiązuje tylko na wizytę realizowaną w porach, w których grafik zwykle jest pusty. Zapełniasz luki, a nie rozdajesz marżę w godzinach, które sprzedałabyś i tak.
Promocja bez widoczności nic nie sprzedaje
Najlepsza oferta nie pomoże, jeśli osoba szukająca prezentu jej nie zobaczy. Kupujący voucher porównuje zwykle kilka salonów w jednym mieście i wybiera to miejsce, w którym od razu widzi cenę, rodzaj masażu, ważność i sposób odbioru. Dlatego wpisz w ofercie dokładną nazwę zabiegu, kwotę i okres ważności, a sposób zamówienia opisz jednym zdaniem. Jak ułożyć ofertę i gdzie ją pokazać, opisujemy na stronie o sprzedaży voucherów w salonie masażu.
Gdy kupujący odbierze voucher, obdarowana osoba umówi się na termin. Jeśli salon ma kalendarz online, taka osoba zarezerwuje wizytę w kilka minut. Pomocny bywa wtedy system rezerwacji wizyt online dla gabinetów, bo nie tracisz klientek, które wolą nie dzwonić.
Kiedy lepiej nie dawać rabatu
- Gdy grafik na grudzień jest już prawie pełny. Rabat przyciągnie klientki tam, gdzie i tak nie masz miejsca.
- Gdy salon dopiero buduje markę wysokiej ceny. Obniżka na starcie trudno się cofa.
- Gdy nie wiesz, ile kosztuje Cię godzina pracy. Najpierw policz marżę, potem planuj promocję.
- Gdy nie masz jak odebrać zapytań. Odpowiedź w ciągu doby decyduje, czy kupujący wybierze Ciebie, czy kolejny salon.
Gdzie pokazać ofertę przed świętami
Najwięcej osób szuka prezentu w listopadzie i grudniu, wpisując „voucher na masaż”, „voucher do spa” i „masaż dla dwojga” razem z miastem. Wpis w Wyluzowanej pokazuje Twoją ofertę na stronach voucher na masaż i voucher do spa. Plan Profil kosztuje 199 zł netto miesięcznie, więc jeden sprzedany voucher za 220 zł pokrywa miesiąc, a prowizji od sprzedaży nie ma. Ceny netto plus 23 procent VAT, plany porównasz w cenniku.
Jaki rabat na vouchery w salonie masażu ma sens?
Taki, który nie obniża marży poniżej poziomu, przy którym promocja przestaje się opłacać. Rabat 20 procent zabiera zwykle około 40 procent marży z wizyty. Bezpieczniej dodać wartość, na przykład kilkanaście minut masażu, niż obniżać cenę.
Kiedy zacząć sprzedaż voucherów przed świętami?
Z początkiem listopada. Osoby szukające prezentów porównują oferty tygodniami, a salon widoczny wcześniej ma więcej czasu, żeby odpowiedzieć na zapytania i zamknąć sprzedaż.
Czy voucher powinien mieć termin ważności?
Tak, najczęściej od trzech do sześciu miesięcy, z jasną informacją w ofercie. Termin pomaga zaplanować grafik i skłania obdarowaną osobę do umówienia wizyty, zamiast odkładania jej na później.
Czy w Wyluzowanej płacę prowizję od sprzedanego vouchera?
Nie. Opłata jest stała, od 199 zł netto miesięcznie, a płatność i odbiór vouchera ustalasz bezpośrednio z kupującym.